
Czy zastanawiałaś się kiedyś, skąd naprawdę bierze się Twoja wewnętrzna moc?
„Prosiłem o siłę i Bóg dał mi trudności, by uczynić mnie silnym” – to słowa pięknej Modlitwy.
Kiedyś brakowało mi siły. A wtedy dostałam… trudności. Kolejne sytuacje, które uczyły mnie, że to właśnie one są kluczem do hartowania ducha.
Że moc nie przychodzi wtedy, kiedy wszystko układa się lekko, ale wtedy, gdy życie testuje nas na każdym kroku.
I tak odkryłam, że ta moc jest we mnie.
I Ty też ją masz.
Niestety, nie zawsze wiemy, jak po nią sięgnąć.
Czasem trzeba wstrząsu…
Czasem chwili, gdy wydaje się, że nie mamy już żadnych zasobów…
"A wtedy okazuje się, że mamy je w sobie od zawsze.
Pamiętam słowa ks. Jana Kaczkowskiego:
„Zamiast ciągle na coś czekać, zacznij żyć właśnie dziś. Jest o wiele później, niż Ci się wydaje”.
I dziś wiem: moc jest we mnie.
Znajduję ją:
🌱 w codziennych działaniach, które naprawiają choć kawałek świata,
🌱 w byciu Tu i Teraz, kiedy stoję mocno na ziemi i zapuszczam korzenie,
🌱 w pasji, która daje mi nieograniczoną energię,
🌱 w pomaganiu ludziom niepełnosprawnym lub chorym– bo wtedy wdzięczność staje się ogromna,
🌱 w oddechu – bo bez niego nie ma życia,
🌱 w medytacji – bo to źródło energii, dostępne zawsze i wszędzie,
🌱 w obecności z bliskimi – bo chcę być dla nich wsparciem,
🌱 w miłości do samej siebie – bo tylko z niej mogę dawać innym,
🌱 w nastawieniu na TAK, nawet wtedy, gdy boli.
Moja moc to życie tu i teraz – z radością, pokorą i wdzięcznością.
Wierzę w słowa Anthony’ego de Mello:
„To nie świat i ludzie wokół Ciebie czynią cię szczęśliwym lub nieszczęśliwym, ale Twoje myśli”
Dlatego wybieram dobre myśli.
I tego samego życzę Tobie – zwłaszcza teraz:
❤️ BĄDŹ DOBREJ MYŚLI ❤️
